Apple przeprasza za spowalnianie iPhone’ów

1
61

Czy można spowalniać telefon klienta? Jak pokazuje przykład Apple można. Czy można przebaczyć producentowi za podejście do klienta? Jak widać po przykładzie niektórych użytkowników Apple można, bo najważniejszy jest system iOS, który się nie zawiesza, a wszystko inne wkoło nie ma znaczenia.
 

Afera wyszła na jaw

Po ostatnich słowach Tima Cooka na rynku smartfonów zaczęło być gorąco. Producent przyznał się oficjalnie, że spowalniał niektóre modele swoich telefonów dla dobra klientów. Taka praktyka miała na celu ograniczyć wydajność urządzenia, a tym samym poprawić stabilność telefonu, aby nie wyłączał się samoczynnie. Niestety konsumenci byli odmiennego zdania pokazując producentowi poprzez zbiorowe pozwy swoje ogromne niezadowolenie. Nie da się ukryć, że takie działanie mogło (oczywiście nie musiało) narazić wielu konsumentów na straty.

Obserwując Apple na rynku odnoszę wrażenie, że firma była przekonana, że problem rozejdzie się po kościach, a konsumenci szybko wybaczą gigantowi z Cupertino ten błąd. Amerykańska firma to ogromny koncern, który według mnie nie przejmuje się klientami, których straci, bo przecież iOS to najlepsza alternatywa dla Androida pod kątem stabilności systemu. W tym jednym się zgodzę z użytkownikami, ale stabilność systemu to nie wszystko, liczyć się coś jeszcze. Dla mnie osobiście ważne jest podejście do klienta. Nie wyobrażam sobie, aby producent w jakikolwiek sposób ograniczał mi telefon, za który miałbym zapłacić naprawdę sporą kwotę. Jak widać Apple nie ma z tym problemu, pokazując, że klienci są tylko „dojnymi krowami” płacącymi za system i spowalnianie sobie drogich iPhone’ów.

Apple przeprasza

Producent zrozumiał swój błąd, ale co z tego? Klienci zostali z problemem i urządzeniami, które w pewien sposób są uszkodzone z winy samego producenta. Jak możemy przeczytać w oficjalnym komunikacie producent postanowił „wynagrodzić” (jeśli możemy to tak nazwać) całą sytuację klientom. Po pierwsze, przez cały 2018 rok ma obowiązywać promocja na wymianę akumulatorów we wszystkich telefonach od iPhone’a 6, o ile autoryzowany serwis stwierdzi, że taki zabieg jest potrzebny. Wow, kolejna promocja, czyli Apple jeszcze zarobi na tym na spowalnianiu telefonów? Na to wgląda. W stanach cena zostanie obniżona z 79 do 29 dolarów, ale nie wiemy jeszcze ile taka „promocja” będzie wynosić w Polsce. Gratuluje podejścia, które według mnie jest bardzo fair wobec klientów.

Tim Cook

Drugim poważnym krokiem ma być wprowadzenie do iOS programu, który będzie monitorował stan baterii i w razie wykrycia nieprawidłowości poinformuje, że może mieć ona zły wpływ na działanie urządzenia. Apple całość udostępni w aktualizacji, która stopniowo pojawiać się będzie do pobrania na Wasze smartfony. Osobiście z tego wszystkiego można przyjąć tylko przeprosiny, bo odpłatna wymiana baterii jest lekką przesadą.

„Wyznawcy” Apple przebaczą wszystko

W momencie kiedy poznaje wiernego użytkownika iPhone 6, to od razu nasuwa mi się jedno pytanie. Czy dalej będziesz wierny/rna marce Apple za tą całą aferę? Jak się okazuje, przywiązanie do marki, a właściwe systemu iOS jest bardzo duże i wielu klientów nie chce nawet słyszeć o zmianie na Androida. Nie ważne co zrobił producent, ważne, że system jest najlepszy i się nie zawiesza. Dokładnie z takim podejściem spotykam się wśród wielu klientów marki Apple.

iPhone X / fot.Eric Risberg

Zaczynam się wtedy zastanawiać, gdzie leży sukces marki, której klienci mimo tego, że zostali „skrzywdzeni” przez producenta dalej mu ufają. Wydawać by się mogło, że stabilny system wszystko załatwia, ale według mnie tajemnica tkwi w produkcie, który uzależnia do takiego stopnia, że klient staje się wręcz wyznawcą niczym w sekcie. Nie ważne co koncern zrobi, ważne, że klienci ciągle w niego wierzą i zostawią swoje pieniądze w następnych produktach.