Jak reklamować odzież w pralni?

0
91

Reklamowanie odzieży do najprzyjemniejszych nie należy. Niezależnie od tego czy jest to sklep czy inne miejsce, każdy klient ma prawo złożyć reklamację na dany produkt lub usługę. Dokładnie tak samo jest w przypadku odzieży pochodzącej z pralni.
 
Reklamację to bardzo trudny temat dla każdej ze stron, zarówno reklamującej jak i sprzedawcy, który musi przyjąć roszczenia klienta. Miałem okazję się z tym zmierzyć już nie jeden raz, jednak nigdy nie reklamowałem niczego w pralni, aż do czasu. Zdradzę Wam jak należy złożyć reklamację na odzież lub inne rzeczy, które oddacie do pralni.

Zrób zdjęcia smartfonem

Niezależnie od tego czy reklamujemy komputer, smartfon czy odzież zawsze warto pamiętać, aby nasz produkt był dokładnie opisany. W dzisiejszych czasach mamy mnóstwo możliwości, które umożliwiają nam zapamiętanie jak wyglądała nasza własność. Jedną z nich jest wykonanie zdjęć smartfonem lub aparatem fotograficznym. Dzięki temu będziemy mieli zabezpieczenie w postaci dowodów naszego reklamowanego produktu.

Wielu klientów nie zdaje sobie sprawy, że zdjęcia to w dzisiejszych czasach bardzo ważny dowód, tak samo jak nagranie w momencie ewentualnej interwencji policji. Co zresztą zrozumiał również nasz rząd wprowadzają pilotażowych program kamerek w mundurach policjantów. Właśnie dlatego wykonanie filmiku obrazującego nasze ubranie lub zdjęć to dowód umożliwiający nam później wyegzekwowanie swoich praw lub co gorsza obrony przed próbą „naciągnięcia” ze strony sprzedawcy lub innego usługodawcy.

Uszkodzenie w pralni – co dalej?

W momencie kiedy odbieramy nasze ubranie lub inny materiał od pralni dobrze jest porównać go bezpośrednio ze swoimi zdjęciami. Dzięki temu wykluczymy na miejscu, że doszło do jakiegoś uszkodzenia podczas prania. W momencie kiedy reklamowany produkt jest uszkodzony należy złożyć reklamację pamiętając o obowiązujących przepisach. W związku z wadliwe wykonanym dziełem (Art. 637. kc) zastosowanie odnajdują tutaj przepisy kodeksu cywilnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 380 z późn. zm.) tj. art. 556. Idąc dalej oraz opierając się na art. 638 § 1 k.c do odpowiedzialności za wady dzieła stosuje się odpowiednio przepisy o rękojmi przy sprzedaży. Powołując się na rękojmię konsument ma możliwość wyboru jednego z czterech alternatywnych uprawnień. Podejrzewam, że wiecie jakich, ale mimo wszystko pozwolę sobie je przypomnieć.
 
– Żądanie usunięcia wady na podstawie art. 561 kodeksu cywilnego,
– Żądanie wymiany rzeczy wadliwej na wolną od wad na podstawie art. 561 kodeksu cywilnego,
– Obniżenie ceny na podstawie art. 560 kodeksu cywilnego, przy czym obniżona cena powinna pozostawać w takiej proporcji do ceny wynikającej z umowy, w jakiej wartość rzeczy z wadą pozostaje do wartości rzeczy bez wady (art. 560§3 kodeksu cywilnego),
– Odstąpienia od umowy na podstawie art. 560 kodeksu cywilnego.
 
Pamiętajmy również, że każde z żądań ma jeszcze swoje „dodatki” wynikające również z kodeksu cywilnego. Nie mniej jednak wybierając zwrot gotówki w pralni powinniśmy być w stanie przedstawić dowód zakupu za naszą kurtkę (ew.inne ubranie) lub podać równomierną kwotę, jednak nie wyższą, aby nie narażać sprzedawcy na nadmierne koszty, który nie powinien ponieść.

Wybranie zwrotu gotówki powinno zostać (najlepiej) opisane na piśmie do sprzedawcy, gdzie powinniśmy wyraźnie zażądać i wskazać swoje roszczenia. Składając reklamację dajemy sprzedawcy 14 dni na odpowiedź na nasze roszczenie wynikające z art. 111 § 2 kodeksu cywilnego (czas odpowiedzi liczymy od dnia następnego po złożeniu reklamacji). Uszkodzenie kurtki niestety nie pozwalało na dokonanie naprawy, dlatego zwrot był najlepszym rozwiązaniem. Nie pozostało mi nic innego jak oczekiwać na rozpatrzenie reklamacji.

Pralnia ma inne zdanie

Nie mogłem oczekiwać, że wszystko pójdzie gładko jak po maśle. Przedsiębiorca miał 14 dni na rozpatrzenie reklamacji, a następnie wysłanie odpowiedzi. W tym miejscu wielu klientów daje się nabrać na zwykłe niezasadne odpowiedzi sprzedawców, przedsiębiorcy. Bez znaczenia jest fakt, że rzeczoznawca czy też serwis nie ustosunkował się jeszcze do zgłoszenia, gdyż ustawowy obowiązek spoczywa na przedsiębiorcy, z którym mamy zawartą umowę. Dlatego jeśli otrzymamy wiadomość, która nie odpowiada na nasze roszczenie, a jest jedynie informacją możemy uznać to za próbę „kupienia” sobie czasu przez przedsiębiorcę.

W tym miejscu warto też dodać, że wszelkie koszty ekspertyzy czy transportu spoczywają bezpośrednio na przedsiębiorcy, a nie na kliencie. Straszenie klienta kosztami może mieć cechy nieuczciwej praktyki rynkowej wprowadzającej w błąd określonej w ustawie z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz. U. z 2016 r., poz.3 z późn. zm.). W moim przypadku przedsiębiorca nie był w stanie udzielić mi odpowiedzi w ciągu 14 dni, a to oznacza, że uznał moje roszczenie. Wynika to z kodeksu cywilnego:
 
Art. 561[5] Jeżeli kupujący będący konsumentem zażądał wymiany rzeczy lub usunięcia wady albo złożył oświadczenie o obniżeniu ceny, określając kwotę, o którą cena ma być obniżona, a sprzedawca nie ustosunkował się do tego żądania w terminie czternastu dni, uważa się, że żądanie to uznał za uzasadnione.
 
Następnie zostało już tylko wyegzekwowanie swoich żądań ze względu na prawo i sprawę możemy uznać za zakończoną. Oczywiście nie zawsze będzie tak łatwo, niektórzy przedsiębiorcy mogą stawiać opór, dlatego w takich przypadkach warto udać się bezpośrednio do rzecznika praw konsumentów, który wcześniej czy później doprowadzi do finalizacji naszych żądań (oczywiście zasadnych).