Kon’nichiwa, czyli popołudniowe dzień dobry w restauracji Mokuso Shusi

0
122
Mokuso Shusi fot.karolpisze.pl

Kuchnia japońska to nietypowe smaki i obyczaje. Czasem ciekawsze niż myślimy. Postanowiłem sprawdzić to na przykładzie restauracji Mokuso Shusi.
 
W Warszawie coraz częściej możemy spotkać różnego rodzaju restauracje, które specjalizują się w konkretnych smakach. Duża konkurencja może wyróżniać się smakiem, jakością i oczywiście ceną. Postanowiłem zweryfikować japońskie smaki w Ząbkach w restauracji Mokuso Shusi. Zobaczcie jak minęło mi zeszłe sobotnie popołudnie.

Vip Day

Dla Polaków jedzenie japońskie może wydawać się stosunkowo drogie, dlatego na Shusi trzeba mieć ochotę. Razem z kolegą postanowiliśmy zbadać restauracje Mokuso Shusi mieszczącą się na ulicy Warszawskiej 52 vis’a’vis kościoła pw. Świętej Trójcy. Po podjechaniu samochodem i zaparkowaniu na parkingu dla gości (co jest dużym plusem) udaliśmy się z kolegą do lokalu.

Mokuso Vip Room / fot.karolpisze.pl

Wchodząc, od razu ujrzeliśmy dwóch panów zajmujących się robieniem Shusi. Obok było stanowisko kelnerów. Po chwili zostaliśmy poproszeni o przejście do Mokuso Vip Room. W tym miejscu warto dodać, że lokal ma jeszcze piętro, także jest dość dużo miejsca dla gości. Sala Vip dysponuje miejscami siedzącymi dla 30 osób, klimatyzację oraz rolety. Są tam również dwa telewizory, wieszak na ubrania i bardzo wygodne kanapy.

Mokuso Vip Room / fot.karolpisze.pl

Po kilku chwilach podeszła do nas miła Pani, która podała nam menu lokalu informując, że jeśli zdecydujemy się już złożyć zamówienie wystarczy wezwać obsługę przyciskiem. Jest to coś na przykładzie zwykłego dzwonka do drzwi.

Mokuso Vip Room / fot.karolpisze.pl

Ciekawe i bardzo pomysłowe rozwiązanie. Zawsze irytuje mnie fakt, że w restauracjach jest pełno kelnerów, których niekiedy ciężko „zawołać”. Wciskając przycisk „serwis” po chwili przyszedł do nas Pan, który przyjął nasze zamówienia dodatkowo podpowiadając co warto spróbować. Szczegóły zamówienia podam później, teraz chcę zwrócić uwagę na coś jeszcze co od razu wzbudziło moją uwagę.

Mokuso Vip Room / fot.karolpisze.pl

Lokal Mokuso to nie tylko same Shusi. W karcie znajdziemy również kilka ciekawych pozycji, które mogą zainteresować nasze oko i kto wie, być może ucieszyć podniebienie.

Mokuso Vip Room / fot.karolpisze.pl

Sam wygląd menu, również jest ciekawy. Naprawdę spotkałem się z restauracjami, które nie zwracają uwagi na kartę dań, bo i po co. Moje zdanie jest inne. Wygląd ma znaczenie, bo pokazuje mi, że właściciel stara się na każdym kroku poczynając od samej obsługi, jedzenia, a skończywszy na karcie menu dla klientów.

Japońska uczta

Razem z kolegą przy zamówieniu zaczęliśmy od herbaty w dzbanku. Następnie na pierwsze danie po wcześniejszej konsultacji z kelnerem wybraliśmy zupę Miso Shiru.

Dzbanek herbaty w lokalu Mokuso Shusi / fot.karolpisze.pl

Jest to jedna z najpopularniejszych zup w kuchni japońskiej. Możemy tutaj również wybrać różne dodatki np. paluszki krabowe lub kawałki łososia. Pamiętajmy, że nasz wybór również zmieni cenę. Z kolegą wybraliśmy wersję z łososia. Jedną porcję mniejszą, a drugą większą.

Danie nie należy do największych w obu wersjach, jednak pamiętajmy, że zupa Miso Shiru jest bardzo pożywna. Takie japońskie danie to odpowiednik naszego rosołu, jeśli chodzi o popularność w Japonii. Zdaje sobie sprawę, że możecie polemizować z tą popularnością rosołu względem np.pomidorówki. W Japonii może być podobnie.

Yaki noodle w lokalu Mokuso Shusi / fot.karolpisze.pl

Na drugie danie zamówiliśmy już zupełnie inne pozycje z menu. Ja wybrałem Yaki noodle z kawałkami kaczki. W tym przypadku również mogłem wybrać makaron sojowy lub inny rodzaj mięsa (płatki wołowiny itd). Przyznam szczerze, że danie wyglądem nie różniło się od wietnamsko – chińskiego posiłku. Jednak wygląd cieszy (bądź nie) tylko oczy. Najważniejszy był smak i tutaj muszę przyznać, że się nie zawiodłem. Dobrze doprawione, makaron ugotowany (według mnie) idealnie. Oczywiście każdy z was może mieć inne upodobania co do tego. Danie bez zarzutów.

Yaki noodle w lokalu Mokuso Shusi / fot.karolpisze.pl

Natomiast moj kolega wybrał typowe shusi, które skomponował sobie bezpośrednio z karty. Na poniższym talerzu mamy Ohio maki oraz Shake maki, które w połączeniu z ciekawą kompozycją nie tylko wyglądają, ale również smakują. Na shusi trzeba mieć jednak ochotę, nie jest to typowe danie, które możemy jeść codziennie. Dlaczego? Głównie z powodu ceny. Musimy także pamiętać, że nasz organizm potrzebuje innych składników, witamin oraz minerałów. A tych konkretnych nie znajdziemy tylko w shusi. Ohio maki oraz Shake maki to porcja stosunkowo nieduża, była ona komponowana z menu.

Z pewnością jesteście ciekawi ile zapłaciliśmy za całość? W zamówieniu znajdziemy herbatę (dzbanek), zupę mniejszą oraz większą, w której wybraliśmy akurat łososia, co niestety trochę podwyższa cenę. Na drugie danie wzięliśmy Ohio maki, Shake maki oraz Yaki noodle z kawałkami kaczki. Za to wszystko zapłaciliśmy aż 96 zł.

Paragon Mokuso Shusi fot.karolpisze.pl

Czy to drogo za takie porcje? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam Wam, według mnie jest to w miarę przystępna cena za dwie osoby. Z całą odpowiedzialnością mogę polecić lokal Mokuso Shusi, który ma klimatyczne wnętrze, smaczne jedzenie i wyśrubowane ceny. Warto dodać, że w ciągu tygodnia w restauracji dostępne są również dania lunchowe w promocyjnych cenach specjalnie przygotowanych dla klientów.
 
Mokuso Sushi Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato