Kto płaci za dostarczenie wadliwej rzeczy do sprzedawcy?

0
257

Polskie prawo ma wiele artykułów prawnych, które mogą zamieszać w głowie. Nie każdy z nich jest zrozumiały, ale z pewnością warto przyglądać się tym, które mogą przydać się nam w życiu codziennym np. w reklamacjach.
 

Reklamacja do sprzedawcy – koszty dostarczenia towaru?

Jakiś czas temu razem z wujkiem wybraliśmy się do Media Markt celem złożenia reklamacji z tytułu rękojmi. Urządzenie w postaci myszki do komputera zostało zakupione w Warszawie w sklepie Media w Markach, natomiast reklamację chcieliśmy złożyć w sklepie na ulicy Ostrobramskiej koło Centrum Handlowego Promenada. Ku naszemu zdziwieniu reklamacja z tytułu rękojmi nie została nam przyjęta, ponieważ urządzenie kupione zostało tylko i wyłącznie w sklepie w Markach sieci Media Markt.

Sklep na Ostrobramskiej zaproponował przyjęcie urządzenia z gwarancji, bo tylko z takiego tytułu mogli przyjąć reklamację. Odmówiliśmy wskazując, że interesuje nas tylko i wyłącznie rękojmia. Nie pozostało nam nic innego, jak tylko udać się od razu bezpośrednio do Media Markt w Markach, czyli miejsca zakupu urządzenia. Taka podróż to około 13 km dodatkowej i niepotrzebnej drogi, bo przecież Media Markt to jedna sieć sklepów własnych, a nie franczyzowych. Po dojechaniu na miejsce bez żadnych problemów udało się nam złożyć reklamację z tytułu rękojmi oczekując wymiany urządzenia na nowe wolne od wad, ale to nie było naszej jedyne żądanie.

Zwrot kosztów transportu

Oprócz złożenia reklamacji na „komputerowego gryzonia” w uwagach wujek wskazał, że oczekuje zwrotu kosztów za dojazd do sklepu. Wiem, że może się to wydawać trochę dziwne, ale takie jest prawo. Gdyby reklamacja została przyjęta w sklepie na Ostrobramskiej nie byłoby potrzeby wnioskować o zwrot kosztów za dojazd, ponieważ wujek ma sklep dosłownie pod nosem. Zastanawiacie się czy można ubiegać się o takie zwroty? Otóż nasz kodeks cywilny przewidział (jakiś czas temu, ponieważ jest to nowy przepis) taką możliwość wynikającą z art.561 k.c.

Cała sytuacja jest bardzo prosta. Skoro sklep Media Markt przy ulicy Ostrobramskiej nie przyjął od nas reklamacji z tytułu rękojmi, a prawo mówi jasno, że reklamację z tytułu rękojmi należy kierować do sprzedawcy, to czym się różnią sklepy tego samego przedsiębiorcy? Wszystkie sklepy Media to sieć własna, nie mamy tutaj umowy z franczyzą, a więc jest to sprzedawca zgodny z dowodem zakupu. Nie jest ważny w tym przypadku punkt przedsiębiorcy. Mieliśmy prawo zareklamować myszkę z tytułu rękojmi w sklepie przy Ostrobramskiej, ale mimo tego skierowano Nas do Media Markt w Markach, czyli jakieś 13 km dalej. W związku z powyższym wujek, który był właściciel urządzenia zastosował wyżej wymieniony przepis wnosząc o zwrot kosztów za paliwo spalone przez 13 km. Reklamacja z tytułu rękojmi została przyjęta razem z uwagami dotyczącymi żądania zwrotu kosztów. Nie pozostało nam nic innego jak oczekiwać na 14 dniowe rozpatrzenie dotyczące wymiany produktu oraz odpowiedzi w sprawie zwrotu za dojazd.

Zwrot gotówki + pewien bonus od sprzedawcy

Zgodnie z art. 111 § 2 kodeksu cywilnego (Dz. U. 2016, poz. 380 j.t.) wujek oczekiwał odpowiedzi w ciągu 14 dni. Sprzedawca dochował terminowości rozpatrując pozytywnie reklamację. Myszki komputerowe najczęściej są wymieniane (naprawa jest nieopłacalna), jednak w tym przypadku Media Markt nie posiadał już takiego produktu postanawiając tym samym zwrócić kwotę zgodną z paragonem. Jeśli chodzi o koszty dostarczenia produktu wujek otrzymał inną propozycje zwrotu pieniędzy za spalone paliwo. Była to karta paliwowa na stacji BP w kwocie 50 zł co stanowczo zaspokoiło koszty dojazdu do innego sklepu tej samej firmy mieszczącego się o 13 km od tego pod miejscem zamieszkania. Warto pamiętać o takich zapisach i korzystać z nich wtedy, kiedy to konieczne. A co wy myślicie o takich sytuacjach? Dajcie znać w komentarzach.